paździe.21

instrukcja obsługi lumpiku

dodano: 21 października 2009 przez ALICJAtoJA


Niestety to nie ja wpadłam na tak genialny pomysł by opisać jak skutecznie "sznupać" w lumpikach... znalazłam to w internecie i postanowiłam się z wami podzielić tą prawdą:)Będzie to "INSTRUKCJA OBSŁUGI LUMPIKU" Czyli jak tak właściwie zacząć?

Przyczyny, dla których ludzie zaczynają chodzić do lumpeksów są bardzo różnorodne. Zachęca chłopak /dziewczyna / przyjaciółka, artykuł w gazecie jest na tyle ciekawy, że chciałoby się spróbować, parę spotkanych osób powie, że ten właśnie świetny ciuch kupiło w ciucholandzie i rodzi się coraz większa chęć by samemu spróbować i przekonać się jak to tak właściwie z tymi lumpeksami jest. Pierwszy kontakt musi być dobry, bo dość łatwo zniechęcić się i nie próbować więcej. Dlatego też parę dobrych rad by szukanie stało się przyjemne.

Ekwipunek

Może zabrzmieć to śmiesznie, ale przed pójściem do łowy należałoby się do tego przygotować również pod kątem tego, co się ze sobą weźmie. Najważniejsza sprawa to wolne, niczym nieobciążone ręce. W secondhandach wszystko opiera się albo na przekładaniu ubrań, albo na przesuwaniu wieszaków. Jeśli mamy ciężką torebkę, zakupy w ręku, czy cokolwiek innego to po chwili będzie nam po prostu mało wygodnie, zaczną boleć ramiona itd. By tego uniknąć załóżmy plecak, lub wrzućmy mało rzeczy do torebki, zakupy do domu zróbmy po poszukiwaniach i pamiętajmy o wolnych rękach.

Nasze ubranie

Nie zawsze wiemy, jaka temperatura panuje w ciucholandzie, który odwiedzimy. W jednych jest chłodno, w innych optymalnie, a w kolejnych bardzo gorąco. Dlatego proponowana wersja jest na cebulę. Żeby łatwo się zdejmowało, dało zawiązać w pasie itd. Dla kobiet- spódnica preferowana. Jeśli nie będzie przymierzalni o wiele łatwiej będzie nam w kącie wciągnąć upatrzone spodnie czy wymarzoną spódnicę.

Gdzie pójść?

Pamiętajmy, żeby zacząć od polecanych lumpeksów. Takich, o których wiemy, że jest tam przymierzalnia, nie ma ścisku na wieszakach i jest komfortowo. Nie idźmy w dzień dostawy. Przerazi nas tłum starych wyjadaczy, dantejskie sceny i prawdziwa walka. To zostawmy sobie na później.

Jak szukać?

Po pewnym czasie dojdziemy do takiej wprawy, że biorąc jakieś ubranie do ręki będziemy doskonale wiedzieć czy pasuje czy nie. Ale na początku nie radziłabym kupowania na tzw. oko. Trzeba przyzwyczaić się do myśli, że rozmiarówka jest różna i często biorąc rzecz do ręki po prostu nie wiemy, jaki to jest rozmiar. Dlatego mierzyć, mierzyć i jeszcze raz mierzyć. Bardzo często numeracja jest zawyżona lub zaniżona, dlatego jeśli wydaje nam się, że to może na nas pasować zmierzmy.

W lumpeksach najczęściej trzeba się naszukać. Trzeba przejść przez cały sklep wieszak po wieszaku, bez pomijania rzeczy chociażby dziecięcych, gdyż bardzo często ludzie odwieszają ubrania gdzie popadnie i możemy trafić na jakąś zagubioną perełkę. Spokojnie przekładajmy wieszaki, po czym jeśli nam się coś spodoba przewieśmy sobie przez ramię, weźmy w rękę. Bardzo ważne, żeby rzeczy zgarniać od razu i później iść do przymierzalni z większą ilością, ponieważ ilekroć ja usiłowałam sobie coś zostawić na wieszaku na "później" to jak wracałam po zrobieniu rundy rozpoznawczej już tej rzeczy nie było.

Podsumowanie Przygotujmy się na to, że potrzebujemy sporo czasu, ale nie będzie to czas stracony. Jeśli nawet nic nie znajdziemy za pierwszym razem, nie zniechęcajmy się i pójdźmy do drugiego lumpeksu. W którymś na pewno się coś trafi. A później, gdy staniemy się bardziej zaawansowanymi szperaczami, będzie o wiele wiele łatwiej i znacznie przyjemniej:)

 

 

GENIALNE!  




Dodaj do:


Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Odpowiedzi moga dodawać tylko zalogowani użytkownicy - zaloguj się lub załóż konto


Wasze komentarze

zgłoś
Konto usunięte 22 października 2009 Konto usunięte napisała:

fajnie piszesz, przyda się ta widza, muszę znaleźć tylko jakiś ciucholand:):)


zgłoś
ALICJAtoJA 22 października 2009 ALICJAtoJA napisała:

Daj znać skąd jesteś to podrzucę kilka adresów:)